niedziela, 24 stycznia 2010

Dwa cztery. Zero jeden. Dwa zero jeden zero.


Poniedziałek, wtorek i koniec katorgi.
Jutro nie będę miała na nic czasu.
A we wtorek czeka mnie 45 minut z niewdzięczną matmą.


W tym tygodniu postaram się. Bardzo bardzo.
Dzień beze mnie będzie dla nich dniem straconym.

I o.


Ile razy byłeś ciałem zanurzonym w dzikie krzaki ciepłą nocą
I rzygałeś marzeniami za 3 złote co przynoszą wiśni smak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz