poniedziałek, 21 listopada 2011

Życie to nie bajka.
Coraz bardziej to sobie uświadamiam.


Wykorzystaj i porzuć, jak zwykle.


Miłość to forma uprzedzenia. Kochasz to, czego potrzebujesz, kochasz to, co poprawia ci samopoczucie, kochasz to, co jest wygodne. Jak możesz twierdzić, że kochasz jednego człowieka, skoro na świecie jest dziesięć tysięcy ludzi, których kochałabyś bardziej, gdybyś ich kiedyś poznała? Ale nigdy ich nie poznasz.


Pełen słoik słonych wspomnień...

wtorek, 15 listopada 2011

Pierwsze sprawdziany, pierwsze kolokwia...
Chociaż jedna 5 już się pojawiła.

Choroba zniknęła, ale katar pozostał.
Przy okazji wszyscy wokół są zarażeni.

Takich rzeczy się nie robi.
Zapłacisz za to.
I nigdy tych chwil nie będziesz wspominał dobrze.

Zemsta, zemsta...

czwartek, 10 listopada 2011

Nie rozumiem.
A chciałabym bardzo.
Świat byłby nudny bez wszystkich emocjonalnych sekretów, ale czasem przydałyby się konkrety.

Długa, męcząca, sześciogodzinna nauka.
Tylko żeby była jeszcze owocna...

Czas, czas, czas.

sobota, 5 listopada 2011

Tak zwyczajnie.
Bez fajerwerków.

Sukces dnia?
Potrafiłam odmówić.

Przejechać tyle kilometrów i widzieć mnie przez 3 godziny...


Antybiotyk.

piątek, 4 listopada 2011

Jeden problem mniej.
Nie wiem czy dobrze się to skończyło.


Jednak przydałaby mi się osoba, która zaopiekowałaby się mną w tych ciężkich chwilach.


Weźcie mnie na pyszną kawę!

środa, 2 listopada 2011

Zrobiłam.
Aż za dużo.
I nie wiem czemu, ale to mnie śmieszy.
Ciekawe komu będę musiała się tłumaczyć.


Znajdź czas na konkrety pośród wszystkich godzin lenistwa.

Tak dawno nie byłam chora...