Nic nie zrobiłam, jeszcze bardziej żałuję.
Codzienność.
Długi weekend i brak konkretnych planów.
Poszłabym z kimś na spacer.
Nie myśleć o niczym.
Nie musieć już nic.
Szczęścia.
niedziela, 30 października 2011
piątek, 28 października 2011
środa, 26 października 2011
poniedziałek, 24 października 2011
niedziela, 23 października 2011
czwartek, 20 października 2011
wtorek, 18 października 2011
niedziela, 16 października 2011
czwartek, 13 października 2011
środa, 12 października 2011
poniedziałek, 10 października 2011
piątek, 7 października 2011
środa, 5 października 2011
wtorek, 4 października 2011
Nowość. Nowa przestrzeń, nowe towarzystwo, nowe buty. Nowe życie.
Tylko go nie spieprzyć.
Napisać, czy nie?
Cholernie trudne
jest zdecydować
co jest ważne,
a co bez znaczenia.
Jutro
zobaczyć świat o 9,
zanieść zdjęcia,
kupić jebany kabel,
spotkać Gośkę o 11,
umrzeć,
pojechać tramwajem,
znów umrzeć
i nie starać się być
najwspanialszym człowiekiem,
bo i tak nie wyjdzie.
Nigdy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
